NATO na Bałkanach
REAKCJE
Rozmaite reakcje mężów stanu i organizacji w marcu 2000 r. były niezwykle ciekawe, gdyż nastąpił wtedy punkt kulminacyjny polityki NATO w Kosowie. Prowincja była już praktycznie wyczyszczona z nie-Albańczyków, więc albańskie elementy terrorystyczne, separatystyczne i przestępcze przeszły do działań u sąsiadów Kosowa, być może aby wypróbować teren i reakcje sił Jugosławi dla NATO, a może aby odwrócić uwagę od planów NATO wejścia na następne tereny rozbieranej po kawałku Jugosławii. Pr
zeczuwając nowy konflikt, odezwała się w końcu Rosja głosem bardziej stanowczym niż za Jelcyna. To był niefortunny bieg wydarzeń na progu wyborów prezydenckich w USA, bo Kosowo stało się dowodem fiaska polityki Clintona.Widząc fiasko „pokojowej” polityki w Kosowie, opinia publiczna i politycy na Zachodzie zaczęli kwestionować dalsze zaangażowanie ich armii. Czynnikiem był tu rozłam wewnątrz państw NATO nt. polityki bałkańskiej i związany z tym brak chęci do wysyłania większej ilości funduszy i wojsk,
Marzec był ciekawy także dlatego, że w przygotowaniu do obrony motywów i tragicznych skutków na 1. rocznicę swoich niesławnych nalotów, NATO wzmocniło propagandę, a opozycja NATO swoją walkę z tą propagandą, nawet z ruchami wojskowymi NATO, jak widać w Grecji.
NATO-Kosowo-Rosja
W przemówienu na międzynarodowej konferencji ws. pokoju i współpracy w Turcji 10.3.00 sekretarz generalny NATO, angielski Lord Robertson, powiedział, że NATO jest w Kosowie na dobre, a stosunki z Rosją są bardziej obiecujące –
Tak, ciągle istnieje zbyt wiele nienawiści i przemocy [w Kosowie]. Tak, potrzebujemy więcej policji i więcej funduszy na odbudowę społeczeństwa. Ale na ogół sytuacja dzisiaj jest o wiele lepsza niż anarchia i bezprawie, które wielu krytyków przewidywało kiedy wkroczyło KFOR. Ogólny postęp pod względem bezpieczeństwa nastąpił w większości dzięki wysiłkom NATO (…). Pomimo wyzwań jakie stoją przed nami w najbliższej przyszłości, będziemy cierpliwi. Dlatego ci, którzy uważają zdarzenia takie jak zajścia w Mitrowicy za znak niepowodzenia naszej misji, zupełnie nie rozumieja, o co chodzi. Jesteśmy tam na dobre. We’re in it for the long haul. Jak SFOR w Bośni, tak KFOR zostaje w Kosowie tak długo, jak potrzeba, aby wykonał zadanie i przyniósł trwały pokój i bezpieczeństwo ludziom, którzy tyle wycierpieli przez tak wiele lat. To jest okazja, której nie przepuścimy.W komentarzu o stosunkach NATO-Rosja, Lord Robertson powiedział –
(…) będziemy w stanie postawić to ważne partnerstwo na właściwe tory. Jest jasne, że NATO i Rosja muszą rozszerzyć program kooperacji i budować stosunki, które będą w stanie wytrzymać tymczasowe nieporozumienia. Robertson dodał, że choć Putin był nastawiony pozytywnie w ostatnich wypowiedziach nt. członkowstwa Rosji w NATO, w tej chwili ta sprawa nie jest rozpatrywana przez NATO. Ale poglądy Pana Putina odzwierciedlają zainteresowanie Rosji w mocnych stosunkach z NATO i są bardzo obiecujące na przyszłość – powiedział Robertson.Jak podała agencja Itar-Tass, 3 dni potem pierwszy zastępca głównodowodzącego sił zbrojnych Rosji Walery Manilow oświadczył, że Moskwa bez zmian pozostaje przeciwna ekspansji NATO na wschód i uważa ją za zafgrożenie własnego bezpieczeństwa.
Ekspansja NATO na wschód przewiduje przeniesienie jego sił wojskowych pod granice Rosji i stanowi potencjalne zagrożenie dla naszego państwa – powiedział Manilow i dodał, że Rosja będzie działać przeciw temu zagrożeniu środkami i metodami zgodnymi z jej polityką i możliwościami. Środki te mogą być asymetryczne (w stosunku do natowskich? – P.B.), ale w każdym wypadku będą skuteczne – powiedział Manilow.Rosja zamroziła stosunki z NATO, protestując przeciw bombardowaniom i potępiając je jako agresję w stosunku Jugosławii. Działając bez mandatu ONZ NATO pokazało, że nie potrzebuje liczyć się z Moskwą nawet jeśli interwencja wojskowa w Europie była zwrócona przeciw Serbom, prawosławnym Słowianom uważanym przez wielu Rosjan za sojuszników Rosji. Moskwa wyraziła poprzednio rozgoryczenie po przystąpieniu Polski, Czech i Węgier do NATO. Antyamer
ykańskie nastroje znacznie się wzmogły w Rosji od tego czasu. To nie do przyjęcia, żeby podstawowe zasady jak niepodległość i nienaruszalność terytorium państwa były ignorowane w imię tzw. interwencji humanitarnej – powiedział prezydent Rosji Wladimir Putin w marcu 2000 r.W tym samym czasie NATO i Rosja odnowiły związek deklarując współpracę mimo trwającego konfliktu w Czeczeni
– pisała Agence France Presse 21.3.00. Stało się to na pierwszym spotkaniu Stałej Wspólnej Rady (Permanent Joint Council, PJC) od czasu wizyty sekretarza generalnego NATO w Moskwie miesiąc przedtem. PJC została powołana w 1997 r. i była pierwszym objawem współpracy między Rosją a NATO po prawie pół wieku zimnej wojny. PJC miała uspokoić zaniepokojenie Moskwy z powodu ekspansji NATO na terytorium byłego Paktu Warszawskiego. PJC daje Rosji głos, ale nie decyzje w sprawch natowskich. Dyplomaci w Moskwie twierdzą, że w dalszym ciągu istnieją różnice zdań na tematy jak Kosowo i nowa strategia NATO w stosunku do kryzysów w regionie euro-atlantyckim.Chociaż dotychczas Rosja kooperowała z NATO w działaniach sił pokojowych w byłej Jugosławii, a ostatnio w Kosowie, 19.3.00 gen. Manilow zagroził wycofaniem jednostek z KFOR, gen. Iwaszow był zaniepokojony odmową KFOR i ONZ wykonania swoich obowiązków, a minister spraw zagranicznych Iwanow rozważał rewizję udziału Rosji w KFOR, jeśli nienaruszalność Jugosławii nie zostałaby zagwarantowana. Tak więc wypowiedź Putina w wywiadzie dla BBC, że nie wyklucza przyłączenia się Rosji do NATO, była niespodz
ianką – Dlaczego nie? Nie wykluczałbym takiej możliwości, jeśi Rosja byłaby traktowana jako równy partner.Putin powiedział również, że Rosja nie należałaby do organizacji wojskowej, która podejmuje decyzje jak NATO ws. Jugosławii. Gen. Iwaszow skomentował
– Członkowstwo Rosji w NATO jest teoretycznie możliwe, ale Rosja musiałaby mieć prawo weta. Dla NATO taki warunek byłby nie do przyjęcia. Odzwierciedla on wizję potężnej nowej Rosji, której renesans jest jednym z priorytetów Putina.Minister obrony Rosji gen. Igor Sergiejew ostrzegł 21.3.00, że za parę miesięcy może dojśc do konfrontacji między wojskami NATO a rosyjskimi w KFOR, jeśli Rosjanie zostaliby zmuszeni do wejścia w nie swój rewir przy granicy serbsko-kosowskiej w obronie integralności Jugosławii. Takie posunięcie doprowadziłoby do bezpośredniego starcia między wojskiem rosyjskim a natowskim.
CIA i WAK
Pod tytułem „CIA pomagała kosowskiej armii partyzanckiej” Londyńska gazeta
„Sunday Times" pisała 12.3.00 – Amerykańscy agenci wywiadu przyznali się, że pomagali wyszkolić Wyzwoleńczą Armię Kosowa przed bombardowaniem Jugosławii przez NATO. (…) Agenci CIA byli obserwatorami zawieszenia broni w l. 1998-1999 i nawiązali kontakty z WAK. Agenci rozprowadzili podręczniki szkoleniowe i dali praktyczne wskazówki nt. walki z jednostkami armii i policji Jugosławii.Wg gazety, po opuszczeniu Kosowa przez Organizację Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) tydzień przed rozpoczęciem nalotów rok temu, wiele telefonów satelitarnych i urządzeń globalnego namiaru pozycji potajemnie wręczono WAK, aby komendanci partyzantki mogli kontaktować się z NATO i Waszyngtonem. Kilku przywódców WAK miało numer telefonu komórkowego generała Wesleya Clarka, dowódcy NATO. OBWE koordynowała kontrolę zawieszenia broni w Kosowie
zanim NATO napadło na Jugosławię. Europejscy dyplomaci zatrudnieni w tym czasie w OBWE twierdzą, że ta organizacja została zdradzona przez politykę amerykańską prowadząca nieuchronnie do nalotów bombowych. Niektórzy z nich zakwestionowali motywy i lojalność Williama Walkera, amerykańskiego szefa misji OBWE w Kosowie. Amerykański plan polegał na tym, że ich obserwatorzy dyplomatyczni, czyli agenci CIA, działali na zupełnie innych warunkach niż reszta Europyi OBWE – powiedział jeden poseł europejski.Kościół
Kościelna agencja prasowa z siedzibą w Genewie,
Ecumenical News International, podała 14.2.00 z Warszawy, że Antun Pecar, chorwacki ksiądz kierujący katolicką agencją pomocy Caritas w Jugosławii potępił głód i beznadziejność spowodowane sankcjami zachodnimi i zaapelował do państw zachodnich o litość. Ksiądz Pecar dodał, że nieprzemyślane i bezsensowne bombardowania Serbii w ubr. przyniosły straszny los ludności, nie przynosząc żadnej zmiany w polityce rządu Jugosławii – Jaki był cel tych bombardowań, skoro nie przyniosły nikomu żadnych korzyści, a pogorszyły warunki życia. Problemy są za głębokie, by dały się rozwiązać w ten sposób, a sankcje od tego czasu wzmocniły i powieliły nieszczęścia ludzkie.Sankcje wywołały
poważny brak żywności, odzieży, leków i paliwa opałowego. Ksiądz powiedział, że robotnicy zarabiają obecnie równowartość 100 marek, a potrzebują 150 marek na utrzymanie najnędzniejszego poziomu życia. Pacjenci wymagającyoperacji muszą przynieśc własne środki medyczne. Siostra zakonna w parafii Pecara w Niszu zmarła w styczniu, bo nie znalazła potrzebnych leków na serce w 20 miejscowych aptekach. Kiedy przypomnę sobie jak namnie wpłynęły miesiące nalotów, ledwie sobie mogę wyobrazić straszny los tych, którzy stracili kończyny lub widzieli ruine swoich domów. Ta kampanie nie przyniosła nic innego niz zniszczenie i biedę – powiedział Pecar. Kościół katolicki konsekwentnie przeciwstawiał się sankcjom nałożonym na Serbię.W Serbii i Czarnogórze jest 5 diecezji katolickich. Pecar powiedział, że mniejszość katolicka pozostała w Jugosławii po jej rozpadzie doznaje takiego samego cierpienia jak inni obywatele, ale Caritas pomaga wszystkim bez względu na wyznanie w
każdym zakątku kraju. Biskup prawosławny ostatnio zaqczepił mnie, że po bombardowaniach NATO rozdaję teraz pomoc Zachodu – powiedział ksiądz. Jednak ci, którzy wiedzą, iż nie mamy żadnego powiązania z polityką NATO doceniaja i popieraja naszą pracę i na ogół jesteśmy w dobrych stosunkach z serbskim kościołem prawosławnym.W wywiadzie dla austraiackiej agencji Kathpress pod koniec stycznia 2000 r. katolicki arcybiskup w Belgradzie, Franc Perko, nawoływał do natychmiastowego wznowienia importu ropy i połączeń lotniczych. Arcybiskup oświadczył, że brak podstawowwych leków i żywności spowodował zwiększenie śmiertelności wśród dzieci i osób w podeszłym wieku.
Jugosławiańska agencja Tanjug doniosła 10.3.00 z Rzymu, że Massimo Todisco, dyrektor Osservatorio di Milano, włoskiego instytutu badania opinii publicznej, poinformował Papieża Jana II o dramatycznej sytuacji w Kosowie-Methohji. Todisco przekazał Ojcu Świętemu grube pliki dokumentujące bezprawną i kryminalną agresje NATO na Jugosławię ub. wiosny, jak i terroryzm narodowościowej albańskiej WAK w stosunku do miejscowych Serbów pod błogosławieństwem sił KFOR. Zalecając Papieżowi uważne przestudiowanie materiałów, Todisco powiedział, że etniczni Albańczycy kontynuują zapoczątkowane przez NATO niszczenie kościołow i klasztorów. Todisco poprosił Ojca Świętego o zrobienie wszystkiego, co w jego w mocy, aby ukrócić antyserbski terroryzm i desekrację świętych bożnic chrześcijańskich w Kosowie-Metohji oraz znieść sankcje gospodarcze przeciw Serbii.
Todisco podkreślił, że opozycja agresji i bombardowań NATO w Jugosławii zapisała jedne z najwspanialszych stron w historii Stolicy Apostolskiej. Poprosił on Papieża, by pozostał wierny swej pozycji przez publiczne potępienie przestępczej polityki w Kosowie i Metohji i sankcji gospodarczych nałożonych na Serbię oraz by wyraził solidarność z Serbami.
W ONZ
Tydzień po opublikowaniu oświadczenia FRJ o dewastacji Kosowa pod okiem KFOR i ONZ, 8.3.00 agencja
Reutersa przekazała reakcję ONZ. Wysłannik Jugosławii w ONZ Wladislaw Jowanowicz powiedział prasie, że misja pokojowa ONZ w Kosowie jest jedyną, w której flaga Narodów Zjednoczonych została wykorzystana i nadużyta w celu spełnienia odrażającej polityki i czynów czystek narodowościowych i ludobójstwa przeciw innym grupom etmicznym niż Albańczycy. Jowanowicz wytknął, że raporty złożone Radzie Bezpieczeństwa za zamkniętymi drzwiami przez szefa UNMIK Bernarda Kouchnera i dowodzącego wojskami KFOR gen. Klausa Reinhardta nie skupiły się na najważniejszych kwestiach.Jowanowicz był obecny na spotkaniu, ale nie miał prawa zabrać głosu, bo Rada Bezpieczeństwa (składająca się z reprezentantów 15 państw) zadecydowała naprzód, że reprezentanci państw nie-członków nie będą mogli przemawiać. To dlatego, że
jeden stały członek Rady ma nieczyste sumienie – powiedział Jowanowicz, wskazując na USA. Skarżył się on prasie, że podczas sesji ani słowem nie wspomniano o czystkach narodowościowych, ani słowem o ludobójstwie, a dr Kouchner nie zaprosił do odwiedzenia obozów 350 tys. uchodźców serbskich, romowskich i innych (…), którzy obecnie są bezdomnymi w całej Serbii i Czarnogórze.Podczas 9 miesięcy od wejścia UNMIK i KFOR, albańscy terroryści i inne grupy albańskie dokonały ponad 4400 aktów terrorystycznych
– powiedział Jowanowicz. To jest ponad dwa razy więcej niż liczba aktów terroryzmu Wyzwoleńczej Armii Kosowa w ciągu 13 miesięcy od lutego 1998 r. do początku agresji NATO przeciw Jugosławii w marcu ubr. Zamiast poruszyć sprawy setek zabitych, napadniętych i poranionych, tysięcy spalonych domów i dziesiątek zniszczonych bożnic i klasztorów, Kouchner i Reinhardt dyskutowali potrzebę dodatkowych sędziów, funduszy, policji, szkół i szpitali.John Sweeney i Jens Holsoe ujawnili 12.3.00 w londyńskim
„Observerze" tajny raport z 29.2.00 przygotowany dla Sekretarza Generalnego ONZ Kofi Annana. – Morderstwa, tortury i przymus to niezwykłe oskarżenia przeciw utworzonym przez ONZ Oddziałom Ochrony Kosowa (OOK). Siły OOK liczą 5 tys. ludzi. Zostały utworzone między innymi z byłych żołnierzy WAK i są oskarżone o przestępstwa dokonane od czasu formalnego powstania 21.1.00. Potępiający werdykt ONZ na powołane przez siebie nowe jednostki ochrony cywilnej to świeży dowód, że (…) Bernard Kouchner nie potrafi wprowadzić praworządności w Kosowie. (…) Ponurym wnioskiem raportu jest, że ONZ płaci wynagrodzenie wielu gagsterów – wywnioskowali reporterzy.Przestępstwa obejmują zabójstwa, poturbowanie i tortury, nielegalne wykonywanie akcji policyjnych, nadużycie władzy, zastraszenie, złamanie politycznej neutralności i szerzenie nienawiści. W Dragasz policja ONZ, UNMIK, aresztowała 2 członków OOK i 3 innych ludzi po zabójstwie miejscowego Gorana 11.2.00. 3 oskarżenia dotyczą poturbowania i tortur. Mężczyzna został pobity do nieprzytomnosći w siedzibie OOK w Peczu, doznając obrażeń głowy i ciężkich ran od uderzeń kolbą karabinu.
Ofiara była przedmiotem ataku w artykule prasowym napisanym przez byłego żołnierza WAK. W Prizren mężczyzna z grupy etnicznej Torbeszów (muzułmańscy Turcy podejrzani przez Albańczyków o współpracę z Serbami) został porwany i pobity przez członka OOK i 3 innych. Również w Prizren, policja OOK jest oskarżona o stosowanie tortur w celu uzyskania zeznań. Po przekazaniu policji ONZ przez OOK 2 mężczyzn podejrzanych o kradzież poskarżyli się oni, że zostali poważnie poturbowani przez OOK. Badania lekarskie potwierdziły to. 4.2.00 KFOR zawiesił 2 członków OOK podejrzanych o torturowanie.Formacja OOK nie jest policją , ale jej członkowie
zachowują się, jakby stali ponad prawem. Tajny raport ONZ wylicza skargi wniesione przez policje ONZ w Kosowie, UNMIK. OOK wymusza haracz od sklepikarzy, biznesmenów, i przedsiębiorców za „ochronę” w Prisztinie, Suwej Rece, Dragaszu, Istoku i Prizrenie. W Suwej Rece stacje benzynowe poskarżyły się, że OOK zmusza je do przyjmowania kuponów zamiast pieniędzy za paliwo. W Wuczitrnie OOK żądała haraczu od grupy Aszkalów, pochodzących z Indii. Jednego członka grupy uprowadzono, a grupie podłożono bombę. OOK grozi zabójstwami nawet siły ONZ i NATO. 2 członków OOK groziło zabiciem tłumaczy KFOR po tym, gdy zostali zaaresztowani przez jednostki NATO w Kosowie. Następnie 20 OOK-owców zajęło posterunek policji ONZ, żądając wypuszczenia aresztowanych. Aresztowani OOK-owcy zostali wypuszczeni następnego dnia.OOK może czerpać zyski także z prostytucji, pisze tajny raport ONZ. 14.2.00 doniesiono, że wysokiej rangi oficer OOK prawdopodobnie nadzoruje alfonsów zniewolonych prostytutek skupionych w barze w Drenicy, który położony jest niedaleko obozu treningowego OOK w Srbicy.
Siłami OOK dowodzi gen. Agim Czeku, uprzedni dowódca WAK. Tajny raport ONZ ostro go skrytykował. Poprzednio Czeku zadeklarował, że nie będzie tolerował jakiejkolwiek przestępczej działalności członków i natychmiast wydali przestępców z OOK. Pod nagłówkiem
Działalność przeciw mniejszościom, włącznie z językiem nienawiści raport ONZ krytykuje Czeku za zgromadzenie zorganizowane 10.2.00 przez albańskich członków OOK. Przemówienia gen. Czeku i komendanta rejonowego OOK nie były zatwierdzone zawczasu (i nawiązywały do) wojny i lojalności ‘ojczyźnie’ – stwierdził raport ONZ. Taka treść przeczy polityce ONZ, które płaci wynagrodzenie Czeku, zakończył artykuł w „Observerze".‘Co my tam robimy?’
Podczas gdy administracja Clintona rozważała wysłanie kilku tysięcy
Marines (jednostki desantowe) do Kosowa, opozycja przeciw roli USA w Kosowie rosła. Dennis Kucinich z partii demokratów, przeciwnik zaangażowania USA w misji pokojowej NATO w Kosowie wyraził podczas zorganizowanej przez niego 4.3.00 prasówki nadzieję, że coraz więcej parlamentarzystów zakwestionuje udział USA i będzie głosować przeciw wielkim sumom pieniędzy na tą kampanię natowską. Kongresmeni pytają ‘Co my tam robimy?’ Myślę, że należy poruszyć tą kwestię w Kongresie. Kucinich zauważył, że nawet przeciwnicy interwencji NATO głosowali za funduszami w trosce o bezpieczeństwo żołnierzy amerykańskich w Kosowie. Rozwój wypadków kosowskich ujawnił ograniczenia legislacyjne w Stanach Zjednoczonych, argumentował Michael Ratner, prawnik międzynarodowy, który pomagał Kucinichowi wnieść sprawę przeciwko decyzji prezydenta Clintona o udziale USA w wojnie w Kosowie bez zgody Kongresu USA. Niedawno Sąd Apelacyjny USA wydał decyzję odmowną w tej sprawie.W spotkaniu brali udział specjaliści, w większości przeciwni zaangażowaniu USA w Kosowie, wśród nich Robert Hayden, dyrektor rosyjskich i wschodnioeuropejskich studiów na uniwersytecie w Pittsburghu. Hayden zapytał o dalszy krok USA wobec trwającego napięcia etnicznego w Kosowie i wobec kontynuacji rządu Miloszewicza,.
NATO przyczyniło się do realizacji najgorszego scenaria – powiedział Hayden a inni obecni eksperci potwierdzili, malując ponury obraz roli NATO w pogorszeniu gorzkich różnic etnicznych w Jugosławii. Stojan Cerovic, kolumnista z niezależnego tygodnika w Belgradzie i członek Instytutu Stanów Zjednoczonych dla Pokoju (United States Institute of Peace), powiedział, że bombardowania NATO i 78-dniowa wojna ubiegłej wiosny pomogła umocnić się Miloszewiczowi. Praktycznie Miloszewicz będzie prezydentem tak długo, jak możliwe, za wszelką cenę – powiedział Cerowic. Opozycja jest teraz w znacznie trudniejszej sytuacji.Pierre Sprey, były wysoki urzędnik Pentagonu dodał –
To był nieoczekiwany wynik bombardowań. W dziwny sposób uczyniły one przywódcę, którego chcieliśmy obalić, politycznie nieśmiertelnym. Sprey dodał, że kampania kosowska ujawniła ograniczenia bardzo przestarzałej amerykańskiej techniki pocisków sterowanych, które nie wywarły w zasadzie żadnego skutku na ruchach armii serbskiej. Sprey, który uważany jest za eksperta od reformy wojskowej i który pracował w Pentagonie za czasów ministra obrony Roberta McNamary, dodał – Dziś, niemal bez cienia wątpliwości, armia serbska jest w świetnym stanie.Kucinich zgodził się z najnowszymi doniesieniami z Kosowa, że tam
nadal trwa wojna o małym natężeniu, pomimo natowskich bombardowań i działań sił pokojowych. Niektórzy z ekspertów spekuluja, że USA i inne państwa NATO utknęły w Kosowie na 50 lat. Czystki etniczne mają miejsce w Kosowie w tej chwili, ale w wykonaniu Albańczyków a nie Serbów. Sytuacja prawa i porządku pogarsza się – powiedział Kucinich. Chuck Spinney, urlopowany analityk Pentagonu stwierdził, że zabrakło dobrych opcji w Kosowie – Możemy tylko ustabilizować status quo – tak się w zasadzie tam dzieje. Ale pozostaną ogniska radykalizmu, wzrośnie wśród nowego pokolenia brak tolerancji. Tymczasem armia serbska nie może doczekać się wyjścia w bój – dodał Spinney.A co na to szary obywatel amerykański? W liście do
„The Chicago Tribune" niejaki Daniel Zanoza napisał 8.3.00 – jeszcze niedawno amerykańskie wojsko było na czele kampanii na Bałkanach. Doniesienia na ten temat całymi miesiącami dominowały wiadomości na wiodących sieciach telewizyjnych, tak przed jak i po ataku NATO na Jugosławię. Natomiast teraz nastąpiła głucha cisza o dalszym ciągu wojny w Kosowie. Albo nie ma o czym donosić z tego regionu, albo jest to zamierzona próba trzymania Amerykanów w niewiedzy nt. ostatnich wydarzeń. Niektóre niezależne środki przekazu podają, że życie Jugosławian jest bardzo ciężkie z powodu wprowadzonych przez USA sankcji gospodarczych przeciwko rządowi Slobodana Miloszewicza.Ja osobiścier chciałbym wiedzieć, czy Jugosławianie cierpią z powodu naszych czynów. Wojska NATO zadały ogromne straty infrastrukturze tego narodu. Czy mężczyźni, kobiety i dzieci głodują, podczas gdy reszta świata odwróciła się do nich plecami? Wszyscy pamiętamy obrazki z rozłamanej wojną Bośni, kiedy ten naród cierpiał pod oblężęniem wojskowym podczas okropnych zim.
Prezydent Clinton i sprzyjające mu środki przekazu powiedziały Amerykanom, że rząd Miloszewicza był sobowtórem niemieckiej Trzeciej Rzeszy. Mimo to nie przedstawiono dowodów na poparcie tego stwierdzenia.
Myślę jednak, że istnieje inna przyczyna dlaczego nie ma wiadomości z Belgradu i innych części Jugosławii. Obrazy głodujących ludzi skrzywiłyby nasze wrażenie o wojnie w Kosowie. Amerykanie mogliby zacząć zadawać pytania, na które administracja Clintona nie chce odpowiedzieć. Więc gdy polityczne zamieszanie w dalszym ciągu trwa w Kosowie i naród cierpi trudności zimy bałkańskiej
, region zniknął z widoku, a więc i z amerykańskiego sumienia. Na pewno tak ktoś zamierzał.Na pierwszej stronie „New York Times" można było przeczytać 12.3.00 w artykule Jane Perlez pt. „Niewygaszona przemoc w Kosowie dzieli USA i sojuszników w NATO" – (…) przedstawiciele administracji przyznają, że naczelnym priorytetem jest nie wpuścić Kosowa do wiadomości prasowych podczas roku przedwyborczego (…) siłą napędową polityki jest w tej chwili ‘nie dać mu wejść na pierwszą stronę’. Reportaże w prasie i telewizji z dyskusji przedwyborczych kandydatów na nowego prezydenta zagłębiają się w trywia bez większych konsekwencji dla narodu amerykańskiego czy świata, np. fundusze na działalność homoseksualistów, a słowem nie wspomną o beznadziejnej sytuacji w Kosowie, pogorszeniu stosunków USA z Europą i eskalacji zbrojeń na świecie.
Wyniki niedawnego sondażu ogłoszone 2.3.00 wskazują, że zdecydowana większośc Amerykanów jest przeciwna bezpośredniej pomocy wojskowej USA w Kosowie, podobnie zresztą jak i w Kuwejcie, Izreaelu, Południowej Korei i Taiwanie. Sondaż przeprowadziła organizacja NewsMax.com/Zogby, uważana za wtajemniczonych za produkującą najdokładniejsze wyniki w USA. Zogby zadała 1555 osobom pytanie – Jeśli sprzymierzeńcy USA zostaliby zaatakowani, czy USA powinno pomóc w obronie w postaci wojskowej, nawet jeśli oznaczałoby to śmierć żołnierzy amerykańskich? 74% badanych odpowiedziało Nie w przypadku Kosowa i 59% do 72% – w pozostałych przypadkach. Reszta badanych odpowiedziała Tak. Marginesem błędu szacowany jest na +/- 3%,
Lewica
Agresja NATO w Jugosławii obudziła tych ludzi na Zachodzie, którzy są przeciwni uzurpacji wolności. Pokazały sie liczne siły polityczne, które nie uważaja się za lewicowe, a jednak wysuwają lewicowe żądania
– powiedziała Jelica Stefanovic Stambuk, profesor nauk politycznych na Uniwersytecie w Belgradzie. Wg Stambuk, która redaguje „International Politics", lewicowe idee przeżywają renesans. Nowy świat lewicowy narodzi się na Zachodzie z chwilą, gdy narody, jednostki indywidualne oraz organizacje i ruchy polityczne będą gotowe wziąć odpowiedzialność za agresję w Jugosławii. Wg profesor ta agresja obudziła część lewicowego ruchu na Zachodzie do demokratycznego pokoju, jednego z podstawowych celów i idei lewicowców.W odróżnieniu od lewicy gdzie indziej, lewica Jugosławii zachowała lewicowy charakter kraju przez znajdywanie porozumienia w interesie dobra ogólnego. Natomiast byłe partie lewicowe w byłych państwach socjalistycznych porzuciły wolność i równość ludzi w swych ojczyznach na pastwę woli innych ludzi
– powiedziała Stambuk. Wg Stambuk te partie nie chciały chronić swoich państw ani zdolności porozumienia społecznego i rozwoju, tylko troszczyły się, jak zostaną przyjęte przez druga stronę, uważana za zwycięską prawicę.W Grecji
Chmury
wojny znowu zbierają się nad Bałkanami – powiedział na początku marca 2000 r. Dimitris Tsowolas, przywódca Partii Demokratycznego Ruchu Społecznego, a zarazem minister w rządzie greckim. Ocenił on, że Waszyngton przygotowuje nową ofensywę przeciw Jugosławii i nawołał swój rząd do odmowy transportu obcych wojsk i zaopatrzenia do Kosowa przez terytorium Grecji. Jak doniosła agencja CNS News 3.3.00, dowódca obrony narodowej gen. Manousos Paragioudakis powiedział, że napięcie rośnie w części Serbi sąsiadującej z Kosowem, gdzie mieszka 70 tys. Albańczyków. Zebrała się tam duża ilość wojska jugosławiańskiego. Rejon leży niedaleko strefy w kosowie pilnowanej przez wojska USA, W. Brytanii i Grecji.W przypadku zbrojnej konfrontacji, podobnej do zeszłorocznych ataków bombowych NATO, Grecja rozważyłaby nie brać udziału, zgodnie z nową polityką NATO pozostawiającą każdemu członkowi decyzję w tej sprawie
– dodał Paragioudakis. W ubr. Grecja wstrzymała się od czynnego udziału w operacjach wojskowych, ale zezwoliła na transporty wojskowe przez swoje terytorium. Grecja od dawna utrzymuje przyjazne stosunki z Jugosławią, a Grecy, którzy w większości są prawosławni, czują się religijnie związani z prawosłąwnymi Serbami.W czasie obiadu dla dziennikarzy międzynarodowych minister spraw zagranicznych Grecji George Papandreou zaprzeczył jakoby NATO planowało następną konfrontację zbrojną, natomiast nawołał obie strony w Kosowie do przyjęcia odpowiedziałności za pokój w całym regionie bałkańskim –
Jak by nie patrzyć, jesteśmy na Bałkanach skazani żyć razem. Papandreou nawołał rządy państw, aby jasno oświadczyły Kosowie i Bałkanom, że nie będą tolerować zmian granic i dopilnują poszanowania wszystkich mniejszości w wielokulturowym Kosowie. Nawołał też do włączenia Jugosławii do procesu demokratyzacji i integracji z UE i powiedział, że sankcje gospodarcze przeciw Serbiom przeszkadzają w tym procesie. Rzecznik rządu greckiego Dimitris Reppas powiedział, że sytuacja w Kosowie pozostaje napięta i że obecność sił międzynarodowych zapobiega katastrofalnemu wybuchowi przemocy.Socjalistyczny rząd Grecji obawia się, że wznowione napięcie w Kosowie i natowskie plany wzmożenia aktywności mogą nasilić się w czasie kwietniowych wyborów w Grecji, co zagroziłoby przetrwaniu socjalistów. Transport ponad 2 tys. wojsk NATO przez Thessaloniki mógłby wywołać protesty antynatowskie i antyrządowe. Wizyta Clintona w Grecji ubiegłej jesieni skończyła się burzliwymi rozruchami w wielu miastach tego kraju
. (…) jeszcze raz rząd bardzo chce użyczyć swe czarne poparcie wysiłkom NATO – powiedział przywódca komunistów Aleka Papariga w mowie przedwyborczej. Anonimowy członek rządu powiedział – Stoimy przed dylematem: albo przestaniemy pomagać w działaniach NATO, co zepsuje nam stosunki z Amerykanami, albo ryzykujemy przegraną w wyborach. Wybory miały się odbyć 9.4.00.17.3.00 Reuters podał, że Partia Komunistyczna Grecji nawołała grypy lewicowe do demonstracji przeciw wojskom NATO przejeżdżającym przez północną Grecję na manewry zaczynające się 19.3.00 w Kosowie. Przemawiając na wiecu przedwyborczym sekretarz generalny partii, Aleka Papariga nawołała także do wycofania greckich jednostek sił pokojowych z Kosowa, ponieważ greckie wojsko stało się siłą okupacyjną zaangażowaną w czystki etniczne. Agencja UPI opisała zajścia jakie zaszły 19.3.00 niedaleko portu w północnej Grecji. Ok. 600 greckich komunistów obrzuciło kamieniami i kijami wojska desantowe USA, które tam przypłynęły na pokładzie 2 amerykańskich helikopterowców w drodze na manewry NATO w Kosowie. Powiewając czerwonymi flagami i skandując Amerykańscy mordercy demonstrujący obstawili główną szosę koło portu Litohoro, gdzie wylądowało 300 żołnierzy USA i 80 ciężkich pojazdów. Następne 800 żołnierzy miało niebawem wylądować w Thesalonikach, drugim co do wielkości porcie Grecji, który NATO wykorzystało w czerwcu 1999 r. do lądowania dziesiątków tysięcy wojsk pokojowych dla Kosowa.
Reportaże telewizyjne pokazały komunistów rzucających kije i kamienie na wojska USA na ich trasie przejazdu d
o Kosowa – pisała UPI. Miejscowy prokurator nakazał protestującym usunąć się z drogi. Siły bezpieczeństwa chroniły amerykańskich desantowców, podczas gdy policja grecka eskortowała ich do granicy. Grecki minister obrony Akis Tsohatzopoulos potwierdził prawo protestujących do demonstracji, ale powiedział, że takie czyny wywołują kryzysy z nieszczęśliwymi konsekwencjami, mając na myśli Grecką Partię Komunistyczną. W ubr. partia ta parokrotnie wznieciła greckie niezadowolenie, organizując masowe demonstracje i rozruchy przeciw agresji NATO w Jugosławii. Grecja odmówiła wzięcia udziału w bombardowaniach, ale zaoferowała swoje bazy wojskowe i wsparcie organizacyjne. Prawosławny sojusznik Serbii, Grecja twierdzi, że ma zgodę Belgradu na przemarsz wojsk NATO na manewry w Kosowie. Ale generałowie jugosławiańscy niedawno sklęli NATO za plany ćwiczeń wojskowych w prowincji Jugosławii Kosowie – zakończyła UPI.Codzienny biuletyn KFOR z 19.3.00 ani słowem nie wspomniał o „powitaniu” amerykańskich komandosów w
Litohoro, chociaż napisał o ich lądowaniu w Thesalonikach.Co na to Włochy
Minister spraw zagranicznych Włoch Lamberto Dini, w wywiadzie dla
„La Republica" z 4.3.00 skrytykował Albańczyków kosowskich za brak poparcia dla prawa i porządku w ich ojczystej prowincji. Muszę powiedzieć, że nie było wiele pomocy ze strony albańskiej w Kosowie, od przywódców politycznych Wyzwoleńczej Armi Kosowa, od Ibrahima Rugowy (umiarkowany przywódca kosowski), od tych wszystkich, którzy tyle mówią o niepodległości nie zdając sobie pewnie sprawy, co to znaczy prowadzić państwo. Zamiast myśleć o broni i walce, niechaj współpracują przy zakładaniu administracji cywilnej – powiedział Dini dodając, że prawo i porządek nigdy nie powrócą, jeśli nie powstanie administracja cywilna, która karze zbrodnie.Akty przemocy w Kosowie nie są popełnione tylko przez Serbów, o nie! Od czasu jak ONZ jest obecne w Kosowie, wszystkie akty odwetu zostały popełnione przeciw ludności serbskiej. To jest nie do zaakceptowania
– powiedział Dini. Uważa on, że zmiany demokratyczne mogą tylko nastąpić od wewnątrz. Musimy poprzeć wszystkie siły demokratyczne przeciwne (...) Miloszewiczowi i odpowiedzieć na ich żądania usunięcia sankcji gospodarczych. Tylko ludność cierpi w wyniku tych sankcji – powiedział włoski minister. Presja na Miloszewicza musi trwać i musi przyjść od wewnątrz.15.3.00 Włochy wycofały się z manewrów planowanych przez NATO w Kosowie na 19.3 do 10.4.00, podał
Reuters. Rzeczni rządu nie podał przyczyn. Anonimowy dyplomata włoski powiedział, że Włochy wolą przeznaczyć swoich 400 żołnierzy przeznaczonych na m,anewry do pracy pokojowej KFOR w Kosowie.Szpece od kryzysów
International Crisis Group, w skrócie ICG (pol. grupa od kryzysów międzynarodowych), składająca się z byłych mężów stanu i sponsorowana przez rządy i fundacje, które odznaczyły się popieraniem natowskiej propagandy anty-jugosłowiańskiej, wydała 7.3.00 raport nt. roli, jaką pełnią przywódcy i członkowie WAK w zaogniającej się sytuacji w Kosowie. WAK została formalnie rozwiązana ub. września – stwierdza raport, ale w dalszym ciągu wywiera wszechobecny wpływ, nazwany przez ICG mianem tolerowanej konfrontacji. Chociaż niektóre z najbardziej niebezpiecznych band zostały schwytane, najpodatniejsze do współpracy elementy WAK włączono do nowej policji i oddziałów ochrony. Nie było dotychczas prób systematycznego zniszczenia WAK jako organizacji – ICG tłumaczy „tolerancję” KFOR i UNMIK.
Następnie raport ujawnia brak zdecydowanej neutralizacji WAK przez KFOR i UNMIK. Dylematem dla tych organizacji jest, wyjaśnia biurokratycznym językiem ICG, że nie można ignorowć ciągle trwającego wpływu WAK, natomiast konfrontacja tego problemu wydaje się nierozsądna, bo może doprowadzić do ogólnej strzelaniny. Grupa ICG wolałaby utrzymać dotychczasowe bezpośrednie zanagażowanie elementów WAK w budowę przyszłości Kosowa, ale jednocześnie pokazać odnowioną i zdecydowaną wolę ukrócenia elementów zaangażowanych w zorganizowaną przestępczość i przemoc. (…) jeśli Kosowo ma kiedykolwiek mieć porządną i demokratyczną przyszłość, próby konstruktywnego włączenia WAK wg proponowanego tu sposobu mogą być koniecznością, a nie opcją – zakończył raport ICG.
Uprzedni raport ICG
Warto tu przytoczyć wcześniejszy raport
ICG z 2.11.00 pt. "Violence in Kosovo; Who is Killing Whom?" (przemoc w Kosowie: kto kogo zabija?). Odnotowując fakt aktywności niektórych grup przeciw próbom przywrócenia pokoju w Kosowie, raport stwierdza – (…) większość miejscowych Albańczyków przyznaje, że sprawcami ataków są etniczni Albańczycy. Natomiast w następnym zdaniu ataki są usprawiedliwiane naturalną reakcją tych, których członkowie rodzin zostali zabici przez Serbów z pomocą Cyganów i Goranów i którzy chcą się zemścić za ich cierpienia. Dlatego wg raportu wielu Albańczyków i WAK są sceptyczni co do wielonarodowościowego Kosowa, bo byłby to pretekst dla osiedlenia się Serbów uważanych przez WAK za przestępców wojennych i do mieszania się Belgradu w sprawy prowincji. Z tego samego powodu WAK zmniejsza liczbę Serbów i innych narodowości popierających Kosowo jako część Jugosławii.Dalej raport podaje, że wobec ogromnej luki istniejącej w utrzymaniu prawa i porządku,
tak Serbowie jak i Albańczycy przygotowują zapasy broni, a dysponując obecnie dostępnie środkami międzynarodowe siły pokojowe w Kosowie nie są w stanie zatrzymać ani przemocy przeciw mniejszościom, ani rosnącej fali zorganizowanej przestępczości. Państwa zaangażowane w KFOR muszą zdać sobie sprawę ze swych ambitnych celów w porównaniu z przeznaczonymi na nie środkami.ICG opisuje cykl przemocy. Najpierw powracający Albańczycy i żołnierze WAK natychmiast mszczą się na Serbach i współpracujących mniejszościach. Potem rozprawiają się z opozycją wśród etnicznych Albańczyków, podczas gdy elementy WAK w bardziej systematyczny sposób zmuszają Serbów do opuszczenia Kosowa. W końcu oportuniści i maruderzy z WAK (którzy nie zostali zaciągnięci do nowych Oddziałów Ochrony Kosowa) grasują z bronią w ręku po zasobnych terenach miejskich, szczególnie w Prisztinie. Wg ICG – Gwałtowne reakcje Serbów, czy to sprowokowane czy prowokacyjne, zapewniają, że cykl przemocy etnicznej trwa. Raport rozróżnia naturalne instynktowne pragnienie zemsty przez Albańczyków kosowskich, którzy ucierpieli osbistą stratę od Serbów i kolaborantów, w odróżnieniu od rosnącej liczby ogólnych zbrodni przeciw Serbom i innym mniejszościom, włącznie z Albańczykami etnicznymi, z rąk elementów przestępczych z sąsiadującej Albanii. Jednak lepsze ściganie w północnej Albanii i umowa o ekstradykcji z Kosowa nie ukrócą tej przestępczości, bo wg ICG – im surowsze będą władze Albanii w stosunku do kryminalistów, tym bardziej będą oni uciekać do Kosowa.
Utworzenie Oddziałów Ochrony Kosowa, chociaż było może praktyczną próbą uzyskania współpracy radykalnych elementów WAK, to jednak wzmocniło uczucia lęku i odosobnienia wśród Serbów – pisał raport. Dało ono również Serbom kosowskim pretekst do żądania swych własnych sił ochrony.
Raport zawiera myśl, która jest aktualna w marcu 2000 r. –
Jednym z kluczowych celów działalności ONZ w Kosowie jest zachowanie wieloetnicznego społeczeństwa. Po 4 miesiącach od zjawienia się sił pokojowych, osiągnięcie tego celu jest dalekie od rzeczywistości. Wobec tego ICG zalecił, aby:Od czasu oficjalnego rozwiązania WAK 20.9.99 Thaczi jest przywódcą partii politycznej
–wyjaśnił raport ostatnią rekomendację – i dlatego może głosić taki program jaki wybierze. Należy go jednak ostrzec, stwierdził raport ICG, że jego prowokacyjne uwagi na niedawnych spotkaniach publicznych spowodują zaostrzenie międzynarodowej pozycji w stosunku do niego i do innych uprzednich przywódców WAK.ICG uważa kilka tys. Kosowczyków uwięzionych w Serbii za jeden z głównych powodów radykalnego zachowania Albańczyków w Kosowie –
Te 2 do 7 tys. Albańczyków uwięzionych w Serbii ma rodziny i przyjaciół w Kosowie, którzy są podatni na radykalizację w obliczu niepewności o sposobie traktowania i czasie uwięzienia. Innym czynnikiem nietolerancji narodowościowej jest, wg ICG, wrażenie niesprawiedliwości i grożącego podziału prowincji – Albańczycy widzą w Kosowskiej Mitrowicy i innych enklawach serbskich możliwe oazy serbskich sił paramilitarnych i przestępców wojennych. Enklawy mogłyby spróbować odłączyć się od Kosowa.Dlatego ICG uważa, że przekazanie albańskich więźniów z Serbii pod opiekę międzynarodową jest celowe. Więźniowie zostaliby poddani weryfikacji KFOR włącznie z Rosją, UNHCR i innych organizacji humanitarnych, w celu oddzielenia więźniów politycznych. Jednocześnie sporządzonoby listę pracowników serbskiego ministerstwa spr
aw wewnętrzych, którzy są winni uwięzienia tych Albańczyków kosowskich. Osoby na liście powinny być powiadomione, że ich nazwiska zostają przesłane do Hagi (do Międzynarodowego Trybunału Kryminalnego ds. Byłej Jugosławii), powinny znaleźć się na liście osób niepożądanych na Zachodzie oraz ich konta zagraniczne powinny zostać zablokowane, zaproponował raport ICG. Uwolnienie więźniów powinno być warunkiem zaprzestania sankcji gospodarczych przeciw Jugosławii. Szersze i bardziej intensywne dochodzenie ws. okrucieństwa, po których nastąpiłyby aresztowania i procesy sądowe podejrzanych przestępców wojennych byłyby wskazane – sugerowała ICG. Francuskie, włoskie i rosyjskie jednostki KFOR i ONZ powinny zostac skłonione do większej współpracy w dochodzeniach zbrodni wojennych.Nie ulega wątpliwości, że ICG chodzi o zbrodnie serbskie. Po opublikowaniu raportu ICG, okazało się, że Międzynarodowy Trybunał Kryminalny ds. Byłej Jugosławii nie znalazł spodziewanych dowodów domniemanych serbskich zbrodni wojennych (patrz rozdział „Masakry których nie było”
).Raport ICG jest również ciekawie z perspektywy czasu z powodu treści o Kosowskiej Mitrowicy.
Jako priorytet, KFOR powinien rozbroić obie grupy etniczne w Mitrowicy, wprowadzając wolność poruszania się i wspomagając powrót uchodźców pod wzmożoną ochroną na tak długo jak zajdzie potrzeba. Opóźnianie akcji w Mitrowicy tylko zaogni problem. Pozostawiam czytelnikom porównanie tych rekomendacji z opisaną powyżej sytuacją, jaka potem wynikła w Kosowskiej Mitrowicy.Bezpieczeństwo w regionie Bałkanów, zdaniem ICG, nie zależy tylko od ulepszenia efektywności sił pokojowych w Kosowie i odradykalizowania Albańczyków kosowskich –
Jak długo Serbia pozostnie dyktaturą, a większość Serbów nie przyjmie do wiadomości przestępstw popełnionych w ich imieniu w Kosowie, Albańczycy kosowscy będą czuć się zagrożeni przez Belgrad i będą podatni na nacjonalizm i nietolerancję etniczną. Ciągły brak stabilizacji w Albanii i wynikająca z tego przestępczość, nacjonalizm i bieda także przeszkodzą w osiągnięciu stabilności w Kosowie. Atak Serbii na Czarnogórę mógłby zakłocić równowagę w Kosowie falą uchodźców albańskich z Czarnogóry. Jeśłi podziały narodowościowe w Macedonii pogłębią się, stabilność Kosowa również może stanąć pod znakiem zapytania, gdy Albańczycy macedońscy zaczną przybywać do Kosowa. jasne jest, że los Kosowa wiążę się głęboko z losem sąsiadów. Międzynarodowe wysiłki powinny pójśc poza Kosowo celem przywrócenia stabilności w całym regionie.Z gazety londyńskiej
Londyński
„Sunday Telegraph” pisał 27.2.00 – Atak na Jugosławię i zaangażowanie NATO w Kosowie to wynik wspólnej konspiracji Departamentu Stanu USA i albańskich przywódców WAK. Manipulacje i konspiracja zostały wykonane pod przywództwem Sekretarza Stanu USA Madeleine Albright, jednym z wiodących antyserbskich jastrzębi Zachodu. Albright, rzecznik jej departamentu James Rubin oraz przywódca WAK Haszim Thaczi przyznali się do konspiracji w wywiadach udzielonych BBC, która przygotowuje program na pierwszą rocznicę ataku NATO. Gazeta przypomina, że początek konspiracji miał miejsce w grudniu 1998 r. we wsi Raczak. Thaci powiedział BBC, cytuje „Sunday Telegraph", że Albańczycy zabili w Raczak 4 serbskich policjantów celowo, aby wywołać konflikt. Thaci przyznał, że terroryści poświęcili życie wieśniaków, bo wiedzieli, że zyskają w ten sposób sympatię światowej opinii publicznej. Taka strategia, przypominiała gazeta londyńska, została stworzona z pomocą politycznych popleczników w Waszyngtonie.Po znalezieniu ciał 45 miejscowych Albańczyków w Raczak, Sekretarz Stanu USA rozpoczęla presję na sojuszników w Europie. Albright przyznała się do tego w wywiadzie dla BBC, mówiąc że wydarzenie to trzeba było przygotować i
ożywić w celu utrzymania presji na sojuszników. Dlatego, wg gazety, użyto obserwatorów OBWE (Organisation for Security and Cooperation in Europe). Podczas gdy Jugosławia i Serbia spełniły wszystkie wymagania zawieszenia broni nałożone w umowie międzynarodowej z października 1998 r., obserwatorzy OBWE nie wykonali swoich obowiązków ograniczenia działalności WAK, która wykorzystała czas na dozbrojenie się i dalsze ataki na policję i armię Jugosławii, pisała gazeta.Kampania antyserbska pani Albright rozpoczęła się, mimo że oficjalny dokument rady ONZ z datą 13.11.98 wskazał na WAK jako
głównego inicjatora przemocy zagrażającej zawieszeniu broni. Państwa Europy przeciwstawiały się agresywnej kampanii USA i planowanego przez Waszyngtonu użycia siły w Kosowie. W wyniku kompromisu postanowiono prowadzić negocjacje w Ramboulliet. Niemniej jednak Albright i Departament Stanu USA zrobiły wszystko co w ich mocy, aby doprowadzić do fiaska. Dla pani Albright, pisała gazeta, fiasko rozmów było tryumfem. Rzecznik James Rubin także przyznał się do tego, mówiąc że USA zrobiło wszystko, aby doprowadzić do załamania się negocjacji w Ramboulliet. Rzecz jasna oficjalnie musieliśmy wyjaśnić iż dążymy do porozumienia – powiedział Rubin, ale celem było doprowadzenie Serbów do odrzucenia, a Albańczyków do przyjęcia umowy. W ten sposób, przypomniała gazeta, mała grupa Albańczyków i Departament Stanu USA wymanewrowała NATO w wojnę kosowską.Od serbskiego ministra
29.2.00 Reuters podał, że Djura Lazic, serbski minister bez teczki, oskarżył USA i kosowskich albańskich terrorystów o planowanie prowokacji konfliktu w zamieszkałej przez mniejszość albańską południowej części Serbii w pobliżu granicy z Kosowem. Lazic powiedział, że niedawne ataki etnicznych Albańczyków w tym rejonie to część planu, który ma uzasadnić nową interwencję NAT
O, rozszerzyć Kosowo na Serbię i wyprzeć pozostałych Serbów z Kosowa. Chodzi nie tylko o wyczyszczenie Kosowa z Serbów, Czarnogórzan, Cyganów, Goranców i innych nie-Albańczyków, ale też o sprowokowanie konfliktów i pożogi wojennej w Bujanowaczu, Medwedji i Preszewie – oświadczył Lazic agencji Tanjug. Te 3 miasta znajdują się w południowo-wschodniej Serbii tuż przy granicy administracyjnej z Kosowem, które prawnie jest w dalszym ciągu terytorium Jugosławii. Lazic skrytykował plany NATO przeprowadzenia manewrów wojskowych w Kosowie w marcu, które mogą ośmielić albańskich terrorystów (tak Belgrad nazywa partyzantów WAK, wyjaśnił Reuters.)NATO powiedziało w Brukseli, że wyśle ponad 2 tys. wojska na ćwiczenia w Kosowie, aby pokazać determinację utrzymania pokoju. Zachodni dyplomaci i politycy oskarżyli prezydenta Jugosławii o wzmocnienie wojsk wzdłuż granicy z Kosowem w celu zastraszenia i wyparcia miejscowych Albańczyków. Ostrzegli Belgrad, że świat nie będzie tolerował żadnej próby ponownej destabilizacji regi
onu. Belgrad twierdzi, że po prostu reaguje na terroryzm Albańczyków kosowskich przekraczających granicę między Kosowem a Serbią. Reuters przekazał niedawne doniesienie agencji Tanjung o śmierci serbskiego policjanta i albańskiego partyzanta w strzelaninie koło Bujanowacza.Trzech innych policjantów zostało rannych od granatów i broni maszynowej w zasadzce zastawionej przez albańskich terrorystów z Kosowa. Lazic powiedział, że celem tych ataków była prowokacja policji serbskiej i przedstawienie miejscowych Albańczyków jako zagrożonych, aby usprawiedliwić nową interwencję NATO.Armia Jugosławii zaprzeczyła posądzeniom o masowym grupowaniu się na wschód od Kosowa.
Głosy z Rosji
Rosyjski generał wysokiej rangi stwierdził, że etniczni albańscy separatyści rozpoczęli cykl napięcia w Jugosławii, które może skończyć się wkroczeniem wojsk KFOR pod przywództwem NATO w rejony poza Kosowem
– doniósł Reuters z Moskwy 9.3.00. Gen. Leonid Iwaszow, szef departamentu stosunków międzynarodowych w ministerstwie obrony Rosji ostro skrytykował administratora ONZ Bernarda Kouchnera, że wydawał decyzje obliczone na przyspieszenie rozpadu federacji Jugosławii. Z zaniepokojeniem obserwujemy nasilenie tendencji separatystycznych, nie tylko w południowej Serbii. Powiedział, że etniczni ekstremiści albańscy chcą zaaneksować rejony w południowej Serbii poza Kosowem.Niektóre państwa, szczególnie USA, pomagają w tych próbach. Iwaszow powiedział, że podobne działania mają miejsce w Czarnogórze (partner Serbii w federacji Jugosławii) i w północnej prowincji Wojwodinie.
Znów widzimy możliwy scenariusz prowokacji zamieszek, akcji policyjnych, troski na twarzach polityków i generałów NATO oraz wysłanie sił KFOR, a przede wszystkim NATO, w celu wzmocnienia rozpadu federacji Jugosławii. Widzimy wojska NATO przygotowujące się do takiej akcji w zorganizowany sposób – powiedział Iwaszow nawiązując do dużych manewrów NATO pn. Dynamic Response 2000 (Dynamiczna Reakcja 2000) planowanych na marzec. Sytuacja robi się bardziej napięta i nie wykluczamy, że z nadejściem kwietnia napięcia te pokażą się.Prezydent Czarnogóry Milo Djukanowicz powiedział reporterom po rozmowach z Madeleine Albright, że Zachód wyraził gotowość pomocy w wypadku agresji ze strony Belgradu. Nie miał nic więcej do powiedzenia.
Iwaszow, jeden z najbardziej elokwentnych krytyków bombardowań Jugosławii przez NATO, powiedział, że rosyjskie wojska w KFOR dobrze współpracują z wojskami NATO. Generał miał mniej pochwał o Kouchnerze – Robi się sztuczne próby, szczególnie szef misji ONZ pan Kouchner, aby stworzyć sytuację, w której faktycznie Kosowo opuści federację Jugosławii. Rosyjski minister spraw zagranicznych Igor Iwanow również wyraził zaniepokojenie o wzrastającym napięciu na Bałkanach i o losie Serbów kosowskich. Iwanow nawołał do zastosowania zdecydowanych środków w stosunku do separatystów i ekstremistów. Niestety przez ostatnie 8 miesięcy obserwowaliśmy proces wypierania nie-Albańczyków z terytorium Kosowa – powiedział Iwanow po spotkaniu z wysłannikiem ONZ na Bałkany, Carlem Bildtem.
14.3.00 Iwanow wystosował list ponaglający 7 partnerów w grupie G8 (USA, W. Brytania, Kanada, Francja, Niemcy, Włochy, Japonia i Rosja), by zapobiegli przelaniu się starć z Kosowa na południową Serbię. Iwanow napisał w liście, że trzeba wziąć sytuację poważnie i zapewnić, że siły pokojowe w Kosowie pod przywództwem NATO nie dopuszczą do prowokacji. Wg
Reutersa, w zagrożonej obecnie części południowej Serbii, w Dolinie Preszewskiej, mieszka normalnie 60-70 tys. Albańczyków, ale ok. 10% uszło do Kosowa w ciągu ostatnich 8 miesięcy, a ponad 700 w ostatnim tygodniu. Za przyczynę ucieczki większość uchodźców podaje nękanie i zastraszenie przez serbskie siły bezpieczeństwa. Uzbrojona grupa etnicznej albańskiej policji pokazała się złowieszczo w rejonie Preszewa. Zachodni dyploamci uważają, że ukazanie się grupy daje Belgradowi świetne wytłumaczenie dla działań sił bezpieczeństwa. Ale Iwanow ostrzegł przed powtórzeniem strasznych wydarzeń z zeszłego roku, kiedy to próby osiągnięcia porozumienia o pokoju między Albańczykami kosowskimi a Belgradem spaliły na panewce – podał Reuters.Ambasador Rosji w ONZ Lawrow ostrzegł, że Kosowo
dryfuje ku niepodległości, wbrew rezolucjom ONZ, ośmielając ekstremistów wszelkiego rodzaju. Lawrow dodał, że Jugosławii nie pyta się o zdanie nt. Kosowa., np. Jugosławia posiada prawdopodobnie najlepsze i najdokładniejsze listy wyborcze do wyborów, które planowane są w br.La Monde diplomatique
W wydaniu francuskiego „La Monde diplomatique" z marca 2000 r. jest artykuł Serge Halimi i Dominique Vidal poświęcony środkom przekazu i dezinformacji o wojnie w Kosowie. Przez ponad 10 lat Kosowo znosiło ciężar polityki apartheidu Belgradu. W 1998 r. brutalnie wzrosło zwalczanie Wyzwoleńczej Armii Kosowa. Czy to jednak naprawdę był, sądząc z fali uchodźców, przypadek ludobóstwa, który tylko interwencja Zachodu byłaby w stanie zatrzymać? Rok póżniej takie usprawiedliwienie wojny toczonej przez NATO straciło sporo wiarygodności, podobnie jak rzekomo ‘wzorowe’ reportaże konfliktu przez media. Dochodzenia przeprowadzone przez Międzynarodowy Trybynał Kryminalny ds. Byłej Jugosławii oraz przez Europejskie i międzynarodowe grupy wykazują całkiem inny przebieg wydarzeń. Na tym nie koniec, bo Serbowie i Cyganie w Kosowie są teraz przedmiotem ‘czystek etnicznych w druga stronę’ – piszą Halimi i Vidal.
W tym samym wydaniu „La Monde diplomatique" amerykański intelektualista pochodzenia żydowskiego, Noam Chomsky, pisze w rocznicę rozpoczęcia 78-dniowego bombardowania Jugosławii – Cierpienie Albańczyków kosowskich skończyło się i uchodźcy powrócili do domów – częściej zniszczonych niż nie – ale Serbowie i Cyganie zostali z kolei zmuszeni do opuszczenia Kosowa. Mitrowica, ostatnie duże miasto wielonarodowościowe, jest sceną przerażających starć. A Slobodan Miloszewicz jest w dalszym ciągu u władzy w Belgradzie. Takie niepowodzenia oznacza, że należy przebadać prawdziwy charakter tej wojny. Chodziło rzekomo o przerwanie ‘ludobójstwa’ Albańczyków kosowskich. Ale czy w rzeczywistości nie była to kwestia użycia NATO przez USA w celu narzucenia władzy na Bałkanach? To by tłumaczyło dlaczego sojusznicy USA uparcie odrzucili jakiekolwiek rozwiązanie dyplomatyczne.
Francuski ekspert od strategii Paul-Marie de La Gorce przedstawił szerszy obraz w artykule zatytułowanym
„Południowo-wschodnia Europa pod władzą USA” w tym samym numerze. De La Gorce analizuje strategię amerykańską najpierw w czasie rozbiorów byłej Jugosławii, a potem w stosunku do kryzysu w Kosowie. Autor podkreśla, że jednym z głównych zamiarów USA było i jest wyeliminować wpływ Rosji na Bałkanach – (…) strategiczne cele i zapał USA do wyeliminowania Rosji zostały potwierdzone atakiem NATO na Jugosławię bez zgody ONZ i Rosji. Podczas wojny i po niej Amerykanie postarali się, aby przeszkodzić Rosji w udziale w rozwiązaniu kryzysu. Autor przypomina nagłe pojawienie się rosyjskich oddziałów z Bośni w Prisztinie 12.6.99, w wyniku czego dyplomaci USA przekonali rządy Ruminii i Bułgarii do zamknięcia swych przestrzeni powietrznych dla lotów rosyjskich. De La Gorce analizuje również rolę członka NATO Węgier oraz Macedonii i Albanii, które służyły jako zaplecze wojskowe NATO w wypełnianiu strategicznych zamierzeń USA na Bałkanach.Wg autora Rosja jest przedmiotem głównego zaabsorbowania USA:
zapobiec przywrócenia potęgi światowej, która byłaby w stanie rzucić wyzwanie unikalnemu panowaniu USA, jak było w przypadku ZSRR. W sprawie konfliktów w regionie kaukaskim, który w 1997 r. został zadeklarowany jako strefa interesów państwowych USA przez Kongress amerykański, de La Gorce wnioskuje, że trwa tam konflikt między mocarstwami światowymi. Zaledwie 10 lat po rozebraniu muru berlińskiego wojna w Kosowie zaznaczyła koniec okresu po zimnej wojnie i początek nowej fazy konfliktuRadio francuskie
Radio France International podało bez ogródek 8.3.00 (po starciach Serbów broniących swego bezpieczeństwa przed Albańczykami w Kosowskiej Mitrowicy), że sytuacja polityczna w Kosowie jest katastrofalna. Czystki etniczne nie-Albańczyków prawie zostały skończone, a ekstremizm separatystów albańskich kwitnie. Tymczasem prawdopodobnie żadne państwo na Zachodzie nie jest zadowolone z wyników interwencji NATO przeciw Serbii i Jugosławii. Kosowo stało się prawdziwą pułapką, sojusz z WAK bezpośrednio zachęca ekstremistów – powiedział komentator Radia, zastanawiając się kto i dlaczego podżega kryzys. Trudno uwierzyć, że sytuacja jest chaotyczna przez przypadek.
Kosowo stało sie prawdziwa pułapką. Sojusz z Wyzwoleńczą Armią Kosowa bezpośrednio zachęca ekstremistów
– mówi dalej Radio, zastanawiając się, że kto i dlaczego zaognia kryzys. Mocastwa światowe, które doprowadziły do tego muszą zmienić sytuację, ale nie wiedza jak. Siły ONZ nie są w stanie zaprowadzić pokoju, przypatrują się rosnącej przemocy, która zaczyna coraz bardziej zwracać sie przeciwko nim samym, i są zmuszeni ukrywać prawdziwy plan polityczny – etnicznie czyste i niezależne Kosowo. (…) Nikt nie chce posłać dodatkowych oddziałów policji ani wojsk, ani dać funduszy, ale nie można się już wycofać. Cytując francuski dziennik „Le Figaro" komentator Radia podkreślił, że albański ruch nacjonalistyczny, zdominowany przez WAK, wymyka się spod kontroli NATO. Ponieważ Kosowo i Metohja, z wyjątkiem Kosowskiej Mitrowicy i kilku innych enklaw, została praktycznie wyczyszczona z nie-Albańczyków, problem jest rozwiązany dla albańskich separatystów i terrorystów. Rozszerzaja więc akcję i bez ustanku wymyślają powody do nowych bitw. Ci, którzy reprezentują NATO w Kosowie i Metohji stają się celem ekstremistów albańskich – powiedziało Radio.W Indii
W odległej Indii gazeta
„The Telegraph" pisała 12.3.00 o „przygotowaniach” do wizyty prezydenta USA. Od ofiar katastrofy ekologicznej spowodowanej przez amerykańską korporację Union Carbide w miejscowości Bhopal, po grupy fundamentalistów, protesty przeciw wizycie prezydenta USA Billa Clintona nasilają się na tydzień przed jego przylotem na indyjski podkontynent.Zagniewany, że Stany Zjednoczone, globalny bojownik o prawa człowieka, nie wyciągnęły konsekwencji w stosunku do
Union Carbide, organizator protestu ofiar w Bhopalu, Abdul Jabbar powiedział – USA deklaruje, że jest obrońcą praw człowieka. To państwo nałożyło sankcje na Irak i pragnie rozwiązać kryzys indyjsko-pakistański w imię praw człowieka. Tymczasem USA nie podjęło kroków przeciwko własnej korporacji ponadnarodowej (…). Wg Jabbara ministerstwo sprawiedliwości USA i Interpol nie były nawet w stanie znaleźć Warrena Andersona, przewodniczącego Union Carbide w krytycznych dniach.W Hyderabad aż 58 grup lewicowych i islamskich połączyło się już od 7. marca w celu protestu przeciw wizycie Clintona w tej miejscowości 24.3.00. Określając Clintona mianem przestępcy wojennego odpowiedzialnego za śmierć tysięcy ludzi w Iraku i Jugosławii, muzułmański przywódca jednej z grup powiedział –
Około 10 tys. osób popierających nas opuści Hyderabad zanim przestępcze stopy prezydenta USA dotkną naszą ziemię. Wrócą oni dopiero po wyjeździe prezydenta. W Dhaka prawie 300 lewicowych studentów spaliło słomiana kukłę przedstawiającą Clintona i przeszło przez teren uniwersytetu wznosząc okrzyki antyamerykańskie. Studenci obrzucili kamieniami kilka samochodów policyjnych, gdy policja przeszkodziła im w marszu na ambasadę USA.Unia Europejska
Wg Reutersa szef bezpieczeństwa UE Javier Solana powiedział 14.3.00 w Prisztinie, po całodniwych spotkaniach z przywódcami Serbów i Albańczyków – Czas rozmów o pokojowym współistnieniu w Kosowie minął, teraz jego przywódcy będą osądzani za czyny, a nie słowa. Unia Europejska łoży najwięcej pieniędzy i ludzi na ambitny międzynarodowy projekt, który ma stworzyć wielonarodowościową demokrację w Kosowie, wyjaśnił Reuters i dodał, że Solana był sekretarzem generalnym NATO, kiedy zaczęło ono naloty na Jugosławię. Ale w ciągu 8 miesięcy od zakończenia nalotów, kiedy międzynarodowe siły pokojowe objęły kontrole prowincji, przytłaczająca większość mniejszości kosowskich, włącznie z Serbami, została zmuszona do ucieczki przed represjami etnicznych Albańczyków. Tolerancyjne społeczeństwo stawiane za cel przez ludzi opowiadających się za interwencją, jak Solana, pozostaje abstrakcyjnym celem – pisał Reuters. Nikt nie powinien akceptować przemocy. Mniejszości muszą być chronione – powiedział reporterom Solana.
Najbardziej dramatyczny moment na prasówce Solany nastąpił, kiedy kobieta podająca się za reporterkę radia powiedziała – Jestem Serbką. Nie jestem bezpieczna. Nie mogę mówić we własnym języku. Nie mogę wyjść na ulicę. Solana nie mógł zaoferować nic poza sympatią dla jej kłopotu. Ludzie stracili życie w Kosowie za odezwanie się po serbsku i w innych językach słowiańskich w obecności ekstremistów albańskich. W wielu miejscowościach warty KFOR chronią Serbów 24 godz. na dobę.
Solana powiedział również, że żadne z państw interweniujących w Kosowie nie będzie popierać ‘eksportu przemocy’ z Kosowa do Doliny Preszewskiej w południowej Serbii, gdzie ostatnio ukazały się uzbrojone bojówki etnicznych Albańczyków. Wg Reutersa ok. 6 tys. Albańczyków wywędrowało za granicę administracyjną z Kosowem od czerwca 1999 r. i wielu z nich mówiło o zastraszeniu przez Serbskie siły bezpieczeństwa. Solana dał do zrozumienia, że etniczna policja Albańska jest co najmniej częściowo odpowiedzialna za obecne zamieszanie i dalsze sianie niepokoju narodowościowego przez nią nie będzie tolerowane. Solana jest najnowszym w szeregu osobistości goszczących w Kosowie, które głoszą wagę współżycia grup etnicznych i zatrzaskują drzwi wszelkim myślom etnicznych Albańczyków, że NATO czy Zachód mogłyby być wciągnięte w interwencję w rejonie preszewskim – zakończył artykuł Reuters.
Stratfor
17.3.00 amerykańska agencja analiz strategicznych
Stratfor podsumowała – Prawie rok od interwencji NATO w Kosowie wygląda na to, że Pakt nie zdołał osiągnąć swych zasadniczych celów, ani w samej wojnie ani w zaprowadzeniu pokoju. Coraz częściej Kosowo wygląda, że jest poza kontrolą NATO w miarę jak wypływa przestępczość, handel bronią i narkotykami. Siły NATO przeszły teraz do obrony przed byłymi sojusznikami z grupy albańskiej. Wygląda na to, że bojownicy Wyzwoleńczej Armii Kosowa zajmują pozycje znacznej siły. 9 miesięcy po zakończniu wojny Zachód ma wybór. Może zwiększyć swą władzę w Kosowie, przeznaczając więcej wojsk i konfrontując WAK, albo może zrezygnować z kontroli Kosowa.Były premier Australii
Malcolm Fraser, uprzedni premier Australii, a obecnie prezes międzynarodowej agencji pomocy humanitarnej Care Australia, dobrze znany z opozycji agresji NATO w Jugosławii, wyraził się jak dotąd najskrajniej o NATO podczas spotkania grupy parlamentarnej w Canberze. Jak dosniosła gazeta „Herald Sun" z 9.3.00. ze spotkania, Fraser nazwał Pakt Północnoatlantycki organizacją kłamców i porównał rolę NATO w Jugosławii do inkwizycji hiszpańskiej i wypraw krzyżowych – wszyscy oni myśleli, że robią właściwą rzecz. Paczka obcokrajowców najechała na Bałkany myśląc, że zlikwidują całą wrogość i nienawiść. Gdy ludzie pozbawieni pokory próbują siłą narzucić swoje standardy moralne innym, zawsze będzie kłopot. Fraser oskarżył Amerykanów o współpracę z terrorystami w WAK i powiedział, że NATO nie miało prawnej podstawy w ataku na Jugosławię.
Wg Frasera USA chciało wojny i wywołało ją przedstawiając w Ramboulliet propozycję rozwiązania problemu bałkańskiego, której Serbia nie mogła zaakceptować. Częścią planu było wyjęcie Kosowa z Jugosławii, czego żaden serbski przywódca nigdy by nie zaakceptował. Słusznie czy nie, Kosowo jest tak ważna dla Serbii, jak Jerozolima dla bardzo wielu żydów – powiedział Fraser. Były premier przytoczył wartości, jakie wyznawał jego ojciec w ramach Wspólnoty Brytyjskiej – Wyrosłem w wierze, iż krajanie są najczęściej prawdomówni. Ale im więcej oglądałem prasówki NATO, tym bardziej wierzyłem, że NATO jest w stanie kłamać w tej wojnie tyle, co ktokolwiek inny. Fraser powiedział, że wojna NATO nie rozwiązała nic, a WAK razem ze zorganizowaną przestępczością albańską rządzi teraz w Kosowie.